TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
X
Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt PL | EN
Rozgrywki ligowe Oferta Liga Galeria Sponsorzy Kontakt

HIT DNIA! 14.02.2017 - 15.02.2017

15.02.2017 11.25

14.02.2017  WTOREK

 

JTI Polska  1:2  PEKAO S.A.

 

Do tego meczu obie drużyny podchodziły z takim samym dorobkiem punktowym. W IV Lidze zapowiada się zacięta rywalizacja aż do ostatniej kolejki, więc do każdego meczu drużyny będą podchodziły z maksymalną koncentracją.

 

Tak było również i w tym przypadku. Pierwsze 5 minut było bardzo wyrównane. Obie ekipy podchodziły ostrożnie i z dystansem, stąd mieliśmy mało strzałów, a dużo gry w środku pola. W 7 minucie groźnie uderzył jeszcze z własnej połowy Paweł Surowiec, ale dobrze ustawiony był bramkarz PEKAO S.A. . Widać zresztą było, że Mirosław Grzegorek może uratować ten mecz gościom – był w bardzo dobrej formie. W 11 minucie kolejnej próby z dystansu podjął się Surowiec, ale ku uciesze JTI piłka minimalnie minęła prawy słupek. Jak mówi stare chińskie przysłowie – „Co się odwlecze, to nie uciecze”. Doskonale o tym wiedzieli zawodnicy PEKAO i po dobrze wyprowadzonej kontrze wyszli na prowadzenie. Asystował Marcin Bilbin, a bramkę zdobył Przemek Floryan. JTI byli bliscy wyrównania po stałym fragmencie gry. Dobra centra z rzutu rożnego, ale Bartek Myszk minimalnie spudłował po strzale głową. Gospodarze bardzo się uaktywnili. Wszystko po to, by zdobyć wyrównującego gola jeszcze przed przerwą. Po raz kolejny jednak swoją świetną formę potwierdzał Grzegorek. Na minutę przed przerwą goście za sprawą Andrzeja Rysia podwyższyli prowadzenie. Drugą asystę zaliczył Marcin Bilbin.

 

Drugą połowę zaczęli zawodnicy JTI. Drużyna gości nie zamierzała spocząć na laurach i zaraz po gwizdku stworzyli kolejną groźną akcję. Tym razem przed szansą Ryś, ale jego mocny strzał dobrze wybronił Kamil Nowak. W 25 minucie kontaktowego gola zdobył kapitan zespołu Bartosz Myszk. Podawał mu Grzegorz Bijak. JTI byli bliscy wyrównania po potężnym strzale Tomasza Kamuta, ale bramkarz PEKAO po raz kolejny ratuje swój zespół. W końcówce meczu sprawy gospodarzom nie ułatwił Grzegorz Bijak, który po brzydkim faulu osłabił swoją drużynę na 2 minuty.  Do końca nic się już nie zmieniło i goście mogli cieszyć się z kolejnych punktów w tej rundzie.

 

 

Wygrana w tym meczu dała gościom miejsce na podium. Dzisiaj oba zespoły zagrają jeszcze po jednym meczu i może dojść do sytuacji, że znowu oba zespoły będą miały równą ilość punktów,a to tylko doda smaczku przed drugą częścią sezonu.  

 

15.02.2017  ŚRODA

 

Mercedes Benz  4:3  Hilti

 

Przed tym meczem w minimalnie lepszym położeniu był Mercedes, który wyprzedzał o punkt swojego wczorajszego rywala. Dodatkowo gospodarze to silny kandydat do tytułu mistrzowskiego, więc przed Hilti stało duże wyzwanie.

 

Początek nie był specjalnie dynamiczny, a pierwsze poważne zagrożenie przyszło dopiero w 8 minucie. Wtedy swoją szansę na bramkę zmarnował Adam Mierzejewski z Mercedesa. Chwilę później to Hilti zagroziło, ale świetną interwencją popisał się Jarek Malesa. Wynik otworzyli zawodnicy w zielonych koszulkach. Michał Pyra podał do Mierzejewskiego i Mercedes wyszedł na prowadzenie. Gospodarze nie próżnowali i szybko strzelili dwie kolejne bramki. Oba trafienia były autorstwa Łukasza Syrka. Mercedes na przerwę schodził więc z bardzo solidną zaliczką, ale kiedyś Liverpool pokazał, że 3:0 do przerwy to żadna przewaga.

 

Hilti od początku drugiej części gry wzięli się za odrabianie strat. Bramkę na 3:1 zdobył Piotr Groberski. To goście zaczęli co raz poważniej dochodzić do głosu i przeważać. Mercedes wyprowadził jednak kapitalną kontrę i Stanisław Macioł podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 4:1. Goście nie składali broni i w przeciągu minuty dwukrotnie pokonali bramkarza rywali. Po golach Mateusza Więcka i Radosława Dobosza zrobiło się naprawdę gorąco. Hilti było o krok od remisu. Mimo ciągłych prób żaden gol nie chciał wpaść. Do końca meczu już nie obejrzeliśmy żadnej bramki i 3 punkty powędrowały do Mercedesa.

 

 

Mimo dużej przewagi w pewnym momencie Mercedes do ostatnich minut musiał obawiać się o wynik. Koniec końców zdobyli jednak upragniony komplet punktów i pokazali, że będą bardzo poważnym konkurentem dla Fundacji Szkolnej na drodze do Mistrzostwa

REGULAMIN ROZGRYWEK






Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy specjalne Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt
Silver Gold Biznes Club Skybox Sale prasowe