TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
X
Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt PL | EN
Rozgrywki ligowe Oferta Liga Galeria Sponsorzy Kontakt

HIT DNIA! 20.02.2017 - 23.02.2017

21.02.2017 11.02

20.02.2017  PONIEDZIAŁEK

 

Radio ZET  2:9  Mercedes Benz

 

Wczorajszy mecz był o tyle interesujący, że obie drużyny bardzo potrzebowały zwycięstwa, by liczyć się w walce o wyższe cele. Radio ZET w przypadku wygranej zbliżyłoby się na punkt do Mercedesa i dużo łatwiej byłoby im rywalizować o lokatę na podium. Mercedes za to musiał wygrać, żeby Fundacja Szkolna im nie uciekła w wyścigu o tytuł.

 

Mercedes zaczął od bardzo groźnej sytuacji Marcina Sojczyńskiego. Nie udało się jednak otworzyć wyniku, ale za to bardzo szybko i skutecznie odpowiedzieli gospodarze. Bramkę w 4 minucie zdobył Kacper Tomczyk. Sytuacja na boisku była dość zaskakująca. To Mercedes prowadził grę, ale Radio ZET było dużo bardziej skuteczne pod bramką i strzelili drugiego gola. Autorem kolejnego trafienia został Tomczyk.  Ten drugi gol chyba zadziałał pobudzająco , bo Mercedes odpowiedział bramką Marcina Wojewody. Nie musieliśmy czekać na remis, bo do siatki trafił tym razem Michał Sędzikowski. Goście w końcu zaczęli grać swoją piłkę. Jeszcze przed przerwą po asyście Sojczyńskiego na prowadzenie swój zespół wyprowadził Maciej Chmielewski.

 

Te trzy gole przed przerwą miały chyba duże psychologiczne znaczenie, bo Mercedes na drugą połowę od początku wyszedł skoncentrowany. Zaczęli od drugiego gola Chmielewskiego.W 27 minucie na 5:2 podwyższył Patryk Kossakowski. W tym momencie już chyba jasnym było, że gospodarze nie dadzą rady dogonić rywali. Chwilę później Kossakowski poszedł za ciosem i wykorzystał podanie Michała Sędzikowskiego. W samej końcówce swoje bramki dołożył Sojczyński oraz dwie Marcin Wojewoda.

 

O ile w pierwszej połowie mieliśmy do czynienia z dosyć wyrównanym spotkaniem, o tyle Mercedes w drugiej połowie zdominował mecz. Dzięki temu zwycięstwu Fundacja Szkolna w środowy wieczór będzie musiała wygrać z Hilti, by zachować dotychczasowy bezpieczny dystans.

 

 

21.02.2017  WTOREK

 

Deutsche Bank Polska S.A.  4:2  Media Direction

 

To był mecz o wysoką stawkę. Deutsche w przypadku wygranej mieli objąć fotel lidera, natomiast gdyby trzy punkty zgarnęła drużyna Media Direction, wyprzedziłaby swojego wczorajszego rywala spychając go przynajmniej na chwilę z podium. Stawka więc była wysoka, a trzeba pamiętać, że ten mecz może mieć przełożenie na kształt końcowej tabeli.

 

Gospodarze od początku wzięli się do roboty. Już w 2 minucie do siatki trafił Łukasz Bednarski. Media Direction próbowali szybko odpowiedzieć, ale Stasiak trafił tylko w słupek.  Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, a jeśli dodamy do tego błędy w defensywie, to musiało się źle skończyć dla gości. Po błędzie bramkarza do bramki trafił Tomasz Nowakowski. Kolejna próba odpowiedzi Media zakończyła się niepowodzeniem, kiedy to w sytuacji dwóch na jednego spudłował Konrad Jędral. Deutsche nie mieli litości i po efektownym kontrataku Łukasz Krystkiewicz podwyższył prowadzenie. Nie tylko goście pudłowali. Do spektakularnego pudła doszło pod koniec pierwszej połowy, kiedy to Piotr Chomiarczuk zamiast trafić do pustej bramki obił poprzeczkę. Na przerwę jednak jego drużyna schodziła z uśmiechami na twarzy i z prowadzeniem 3:0.

 

Cztery minuty po wznowieniu gry kolejna zaprzepaszczona sytuacja. Tym razem w słupek trafił Kuklewski. Nie załamało to jednak gospodarzy, którzy strzelili czwartą bramkę w tym meczu. Swoje drugie trafienie zanotował Łukasz Bednarski, a podawał mu jego imiennik Łukasz Krystkiewicz. Po tym golu gospodarze nieco spuścili z tonu. Ewidentnie zadowalało ich to prowadzenie. To lekkie rozluźnienie wykorzystał Stasiak, który najpierw strzelił między nogami bramkarza, a chwilę później dołożył kolejnego gola. To jednak było za mało, by dogonić gospodarzy. Ostateczny wynik spotkania to 4:2.

 

 

Ta wygrana dała Deutsche Bankowi pozycję lidera, natomiast Media Direction już dziś będą mieli okazję zrównać się punktami z dzisiejszym rywalem – BT Poland. Na ten moment sytuacja w II Lidze jest bardzo ciekawa, bo nie ma jednoznacznego faworyta do tytułu i do końca będzie się o niego biło przynajmniej 5 drużyn

 

22.02.2017  ŚRODA

 

Media Directon  3:6  BT Poland

 

Wczorajsze spotkanie było idealną okazją do rehabilitacji dla drużyny Media Direction. Dzień wcześniej ulegli w starciu z Deutsche Bankiem. BT Poland z kolei stali przed szansą na objęcie fotelu lidera, wyprzedzając wspomnianych bankowców.

 

Już od pierwszego gwizdka BT Poland chcieli zaskoczyć gospodarzy, jednak strzał Rafała Puchały okazał się bardzo niecelny. Nie ustępowali jednak i co chwila próbowali otworzyć wynik. Ta sztuka im się nie udawała do 4 minuty. Wtedy to po dalekim wyrzucie bramkarza piłka spadła pod nogi Daniela Anczarskiego, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Anczarski wyraźnie „poczuł krew”, bo 2 minuty później ponownie pokonał bramkarza Media Direction. Podawał mu Rafał Puchała. W 7 minucie goście wykonali ładny oskrzydlający atak i wrzutkę Artura Drożdża wykorzystał Nikodem Kuś. Maszyna BT Poland nie myślała nawet, by się zatrzymać. Do dobrze ustawionego Drożdża zagrywał Rafał Kawka i mogliśmy oglądać czwartego gola w tym meczu. Bliski pierwszego gola w tym meczu dla gospodarzy był Piotr Wiśniewski, ale jego strzał zatrzymał się na słupku. W 17 minucie z rzutu wolnego skutecznie uderzał Anczarski i tym samym skompletował hat-tricka. Pierwsze trafienie dla Media Direction przyszło dopiero na 2 minuty przed przerwą. Bramkę zdobył kapitan Media – Michał Brewczyński.

 

Bramka do szatni podziałała chyba motywująco, bo gospodarze zaraz po gwizdku trafili po raz drugi. W 26 minucie w polu karnym faulował Rafał Kawka, a rzut karny pewnie wykorzystał Michał Maroń. W szeregach BT Poland zrobiło się nerwowo, bo z bezpiecznej przewagi zostały już tylko dwie bramki zapasu.  W 39 minucie rzut karny, ale po drugiej stronie. Faulował Karwat, a kolejnego gola strzelił Anczarski. To było jego 13 trafienie w tym sezonie i do lidera klasyfikacji traci tylko jedną bramkę. Ostatnim wydarzeniem wartym zanotowania w tym meczu była czerwona kartka po brzydkim wejściu Damiana Golca. Mecz zakończył się wynikiem 3:6 dla BT Poland.

 

 

Media Direction chyba opadli z sił po meczu z Deutsche Bankiem i w starciu z BT Poland nie byli w stu procentach przygotowani fizycznie. Brawa jednak należą się za podjęcie walki i narobienie nie lada strachu rywalowi przy stanie 5:3. BT Poland mogą cieszyć się z pozycji lidera i jeśli tak dalej pójdzie, to mają szansę stać się sensacyjnym objawieniem tej ligi.  

REGULAMIN ROZGRYWEK






Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy specjalne Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt
Silver Gold Biznes Club Skybox Sale prasowe