TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
X
Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt PL | EN
Rozgrywki ligowe Oferta Liga Galeria Sponsorzy Kontakt

HIT DNIA! 27.03.2017 - 30.03.2017

28.03.2017 15.50

27.03.2017  PONIEDZIAŁEK

 

7N  1:3  Legia.com

 

We wczorajszym Hicie Dnia spotkały się drużyny z samej czołówki IV Ligi. 7N mieli niepowtarzalną okazję do zdobycia tytułu. Wystarczyło „tylko” wygrać z drużyną Legia.com. Goście natomiast mając w perspektywie jeden zaległy mecz w przypadku wczorajszej wygranej mają szansę nawet wyprzedzić swojego wczorajszego rywala.

 

Pierwszych kilka minut nie było porywające. Pojedyncze niecelne strzały nie mogły satysfakcjonować ani kibiców, ani przede wszystkim samych zawodników. Mieliśmy dużo niedokładności. Dopiero w 11 minucie serce mocniej zabiło. Najpierw Maciej Sejbuk uderzył w słupek, by chwilę potem cieszyć się z bramki otwierającej wynik tego spotkania. 7N nie bardzo mieli pomysł na odpowiedź. Groźniejszy strzał oddali w 15 minucie, ale dobrze dysponowany bramkarz nie miał problemu z interwencją. Do przerwy wynik już się nie zmienił i mieliśmy małą niespodziankę.

 

Początek drugiej połowy wyraźnie sugerował, że 7N nie chce i nie może przegrać tego meczu. Praktycznie nie schodzili z połowy Legia.com. Co chwila obijane były słupki i poprzeczki. Goście się przyglądali, aż w końcu wyprowadzili skuteczną kontrę. W 25 minucie drugiego gola strzelił Maciej Sejbuk. Chwilę później Delikat podwyższył na 3:0, a swoją trzecią asystę zaliczył Marczak. Wydawało się, że już jest wszystko pozamiatane. W 30 minucie najlepszy strzelec 7N Michał Jóźko wykorzystał błąd obrony i zdobył pierwszą bramkę dla gospodarzy w tym meczu. Nasuwało się pytanie czy poczują krew i pójdą za ciosem, bo sytuacja była nienajlepsza. W 35 minucie Krzysztof Mocarski nieprzepisowo powstrzymał Macieja Sejbuka, który miał okazję zdobyć swojego czwartego gola. Został ukarany za to zagranie niebieską kartką. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic ciekawego i Legia.com mogła cieszyć się z 3 punktów.

 

 

Może i goście nie biegali tyle co 7N i nie mieli tylu sytuacji, ale mądrzej się ustawiali na boisku. Zwyciężyli grając wyrachowany futbol. Jeżeli wygrają również ostatni mecz przeciwko Whitesand w czwartek, to zrównają się punktami z pierwszą w tabeli drużyną PEKAO S.A. .

 

 

29.03.2017  WTOREK

 

NCR Polska  9:1  Wodociągi Warszawskie

 

To był ostatni mecz sezonu zarówno dla NCR jak i dla Wodociągów. Obie drużyny miały swoje cele. NCR chcieli się utrzymać na drugiej pozycji, zaś goście jeśli już nie myśleli o podium, to chcieli utrzymać się chociaż w pierwszej piątce.

 

Wodociągi zaczęły mecz i od razu ruszyły na bramkę rywala. W wyniku faulu zyskali nawet rzut wolny blisko pola karnego, ale oddany strzał powędrował wysoko nad bramką. Odpowiedział Jacek Białas groźnym strzałem z połowy boiska, ale bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Pierwszą bramkę oglądaliśmy dopiero w 10 minucie. Marcin Bochniak podał do Juana Martina, który minął dwóch obrońców i umieścił piłkę w siatce. Chwilę później bramce rywala zagroził Baptiste Pardessus, ale jego strzał minął minimalnie słupek. Do gwizdka oznaczającego koniec połowy oglądaliśmy jeszcze jedną groźną akcję. Bochniak dostał piłkę z prawej strony i mocno strzelił w światło bramki. Bramkarz Wodociągów jednak strzał obronił i mimo straconej bramki mógł być zadowolony ze swojego występu w pierwszej części gry.

 

Gra w drugiej połowie wyglądała równie dynamicznie, ale mieliśmy też dużo niedokładności. Po jednym z takich przechwytów Marcin Bochniak wykorzystał podanie Kamila Laskowskiego i podwyższył prowadzenie. W pewnym momencie z w miarę wyrównanego meczu zrobiła nam się strzelnica. W rolę strzelca wcielili się jednak tylko zawodnicy NCR Polska. Od 25 do 32 minuty strzelali kolejno: Białas, Martin, Baptiste, Piśkiewicz, Baptiste. Honorowe trafienie dla Wodociągów zaliczył Marcin Kowalski. Ta bramka jednak mizernie wyglądała w porównaniu z kanonadą NCR. Pod koniec meczu swoje trafienia zaliczyli jeszcze Kamil Laskowski i ponownie Juan Martin.

 

 

To była wyraźna wygrana NCR. Z przebiegu meczu Wodociągi nie zasłużyły na aż taki pogrom, ale kluczowe było te 7 minut w trakcie drugiej części.Goście jeszcze utrzymują się na piątym miejscu, ale aby utrzymać je na koniec Fratria musiałaby przegrać dwa ostatnie mecze.

REGULAMIN ROZGRYWEK






Oferta meczowa Loże VIP Konferencje Imprezy specjalne Liga Boisko Koncerty Strefa klienta Kontakt
Silver Gold Biznes Club Skybox Sale prasowe
Image Map